niedziela, 3 stycznia 2010

Bezkarny Eurodeputowany

Muszę przyznać, że Platforma Obywatelska nie popisała się. Od ponad pół roku wiadomo, że Polska powinna przesłać wykaz organów, które mogą zwracać się do Parlamentu Europejskiego o uchylenie immunitetu eurodeputowanych. Do dnia 17 grudnia 2009r. sprawą nikt się nie zajął. Dlaczego?


Problematyka artykułu 212 k.k. od dawna budzi w naszym kraju wiele emocji. Niewielu z nas zdaje sobie jednak sprawę, że problem dotarł również do Parlamentu Europejskiego.

Zgodnie z polskim prawem, każdy kto poczuł się zniesławiony bądź znieważony przez drugą osobę, może domagać się sprawiedliwości nie tylko na drodze cywilnej ale również na drodze karnej. W takim wypadku osoba, która poczuła się dotknięta czyimiś słowami musi złożyć do sądu prywatny akt oskarżenia.

Co do zasady złożenie prywatnego aktu oskarżenia nie jest zbyt skomplikowane, kłopoty pojawiają się w momencie, gdy osobą zniesławiającą (znieważającą) jest poseł objęty immunitetem.

Poseł korzysta z immunitetów opartych na art. 105 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. 1997 r., Nr 78 poz. 483 z późn. zm.). Zgodnie z ustępem 2 powyższego artykułu przez okres trwania mandatu poseł nie może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej bez zgody Sejmu.

Szczegóły pociągnięcia do odpowiedzialności oraz tryb postępowania w takich sprawach określa ustawa z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora (Dz.U. z 2003 r., Nr 221, poz. 2199)
w rozdziale 2 w przepisach art. 6 – 12.

Tak więc, po wniesieniu sprawy do sądy należy złożyć do Marszałka Sejmu wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej.

Po wewnętrznych procedurach wniosek o uchylenie immunitetu jest przegłosowywany bezwzględną większością głosów ustawowej liczby posłów. Jeżeli posłowie go uchylą to sprawa może się dalej toczyć.


Gorzej sprawa wygląda z uchyleniem immunitetu eurodeputowanego. Zgodnie bowiem z art. 6 ust. 2 Regulaminem Parlamentu Europejskiego Każdy wniosek w sprawie uchylenia immunitetu posła skierowany do Przewodniczącego przez właściwy organ państwa członkowskiego jest przedstawiany na posiedzeniu plenarnym oraz przekazywany właściwej komisji. I właśnie przez zwrot „właściwy organ państwa członkowskiego” jest to na chwilę obecną niemożliwe.

Komisja do Spraw Prawnych Parlamentu Europejskiego 25 czerwca 2008r., w związku z prośbą
o uchylenie immunitetu jednego z polskich eurodeputowanych, podjęła rozważania, czy „osoba prywatna” spełnia wymogi „właściwego organu państwa członkowskiego”. Już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że są to dwa odmienne pojęcia. Nie dziwi zatem fakt, że doszła do wniosku, iż wymóg ten nie jest spełniony.

Z tego względu na podstawie raportu Komisji z dnia 31 marca 2009r. Parlament Europejski 24 kwietnia 2009r. wydał stosowną rezolucję, w której w punkcie 5 zwraca się do państw członkowskich,
a w szczególności do Rzeczpospolitej Polskiej, o zapewnienie ustanowienia środków proceduralnych mających na celu zagwarantowanie, że wnioski o uchylenie immunitetu posłów do Parlamentu Europejskiego będą zawsze przekazywane przez "właściwy organ" zgodnie z art. 6 ust. 2 Regulaminu,
tak aby zapewnić przestrzeganie przepisów krajowego prawa materialnego i procesowego, w tym praw procesowych przysługujących osobom prywatnym, a także prerogatyw Parlamentu;
oraz ponownie wezwał państwa członkowskie, a konkretnie te, które do tej pory tego nie zrobiły (w tym Polskę), do przesłania Parlamentowi Europejskiemu wykazu „właściwych organów państwa członkowskiego”, które będą mogły występować o uchylenie immunitetu europosła.

Sprawą w grudniu, po interwencji „oskarżyciela prywatnego”, zainteresowało się w końcu Ministerstwo Sprawiedliwości. Do Departamentu Legislacyjno – Prawnego MS przesłano stosowne pismo w celu rozważenia wprowadzenia do prawa polskiego przepisów określających tryb składania wniosków o uchylenie immunitetu posłom do Parlamentu Europejskiego w sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego.


Jak to się potoczy dalej? Zobaczymy. Gdyby nawet Polska nie uchwaliła stosownych przepisów
i nie wskazała organów to „oskarżycielowi prywatnemu” nadal pozostaje nadzieja na dochodzenie swoich praw.
Otóż w czasie trwania mandatu przestępstwo nie ulega przedawnieniu. Po wygaśnięciu mandatu można więc spokojnie wysłać do sądu stosowny akt oskarżenia. Szczególnie, że Pan Europoseł ostatnio dostał się do PE ledwo, ledwo. Temida nie rychliwa ale sprawiedliwa.

1 komentarz:

  1. Politycy od zawsze starali się unikać odpowiedzialności. Dlaczego miałoby się to zmienić?

    OdpowiedzUsuń